Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

Taki mamy klimat

Wtorek, 25 czerwca 2019 • Komentarze: 0

Aktywność
15 139 1253
Data
25 czerwca 2019
Wt. 14:57 17:34
Rower
Ridley Helium SLX
14 22 22
Kalorie
1313kcal
Czas
2:30:38
56
589
0:30 0:22 0:00
Dystans
75.02km
55
440
14.09 12.08
Prędkość
29.88km/h
39
118
27.6 32.2 57.9
Kadencja
92rpm
129
Tętno
127bpm
151
Moc
168W
192
524
140 154 637
TSS
133
71
298
Przewyższenia
385m
56
619
       256
Nachylenie
+ 2.7% - 3.2%
+ 6.7 - 8.9
Temperatura
32.7°C
29.0 36.0

Rozpoczęła się kolejna fala upałów. Naprawdę trzeba mieć mózg wielkości kaczego jaja, żeby nie dostrzegać zmian klimatycznych. Tak, wiem, to bardzo popularny temat i niestety związany z polityką, czego nijak zrozumieć nie potrafię. Przecież do jasnej konwalii (jak w liceum mawiał mój nauczyciel od matematyki) klimat powinien być tematem zdecydowanie apolitycznym. Jego zmiana sprawiedliwie dotknie wszystkich. Tych na lewo i tych na prawo. To nie jest tak, że nie ma się czym przejmować, bo to tylko anomalie pogodowe. Bzdura! Anomalie są czymś rzadkim. Tymczasem od ładnych kilku lat coś się dzieje. Wiadukt nad autostradą w Zakrzowie.
Wiadukt nad autostradą w Zakrzowie.
Zimy bez śniegu i bez mrozu, gorące wiosny, upalne lata, gwałtowne burze, trąby powietrzne, wichury. Od jedenastu lat regularnie jeżdżę na rowerze, a od dziesięciu opisuję wszystkie moje aktywności, więc widzę, co się dzieje i wiem o czym mówię. Trafia mnie nie powiem co, gdy słyszę, że blokowanie unijnej polityki ochrony klimatu to dowód na to, że wstajemy z kolan. Ale czy powinienem się dziwić? Wszak stawiamy na węgiel. W XXI wieku stawiamy na węgiel, a elektrownie wiatrowe będziemy złomować. Będziemy, bo psują krajobraz. A dymiące kominy nie psują? A puste przestrzenie po masowo wyciętych drzewach nie psują? Tak to już jest, gdy małe rozumki sięgają myślą wyłącznie do kolejnych wyborów. Co będzie za 20, 30, 40 lat? A kogo to obchodzi? No właśnie. I to jest najsmutniejsze. Większość z nas ma to w nosie – „Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna”. Tyle tylko, że zmiany klimatyczne nie zatrzymają się na granicy Rzeczypospolitej i nie przestraszą się 32 myśliwców F-35. A wtedy będzie już za późno i zamiast na węgiel, będziemy zmuszeni postawić na kamień łupany, bo tylko tyle może pozostać z naszej cywilizacji.

Daruję sobie opis dzisiejszej trasy, bo przez 75 kilometrów walczyłem o przetrwanie w ponad trzydziestostopniowym upale i prawdę mówiąc, nie miałem siły podziwiać drgających od gorąca krajobrazów.

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)