Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

W szarości popołudnia

Wtorek, 8 października 2019 • Komentarze: 0

Aktywność
5 195 1309
Data
8 października 2019
Wt. 14:32 16:43
Rower
Ridley Helium SLX
2 66 66
Kalorie
1273kcal
Czas
2:02:02
58
840
0:22 0:21 0:00
Dystans
60.79km
58
602
10.34 10.98
Prędkość
29.89km/h
34
88
28.0 30.1 43.8
Kadencja
93rpm
129
Tętno
132bpm
152
Moc
202W
34
64
168   747
TSS
157
54
187
Przewyższenia
320m
63
697
       242
Nachylenie
+ 3.1% - 3.0%
+ 8.6 - 7.5
Temperatura
12.0°C
11.0 14.0

Jakże szybko minął ten sezon. Mam wrażenie, że zaczął się całkiem niedawno, a tymczasem już nadszedł czas wygaszania aktywności na świeżym powietrzu i przejścia w tryb „trenażerowy”. Niezrealizowane plany długich tras trzeba odłożyć na kolejny rok i przygotować się na kilkumiesięczną tęsknotę za światem widzianym z perspektywy rowerowego siodełka.

 

Wydawać by się mogło, że powinienem napawać się każdą chwilą, którą mogę jeszcze spędzić na świeżym powietrzu. Tymczasem dzisiaj jechało mi się wyjątkowo beznamiętnie. Początkowo miałem ambitne plany, ale po kilkunastu kilometrach doszedłem do wniosku, że jestem zbyt zmęczony, aby je zrealizować. „Depresyjna” szarość też nie ułatwiała jazdy, a chłodny wiatr dodatkowo ją utrudniał. Zamiast więc cieszyć się jazdą, zwyczajnie dorzuciłem do kolekcji kolejne kilkadziesiąt kilometrów, mając nadzieję, że jeszcze wróci słońce i cieplejsze dni, aby z bliska móc doświadczyć magii złotej jesieni.

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)