Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

Uciekający blask dnia

Wtorek, 22 października 2019 • Komentarze: 0

Aktywność
13 203 1317
Data
22 października 2019
Wt. 14:07 17:48
Rower
Ridley Helium SLX
7 71 71
Kalorie
1963kcal
Czas
3:28:50
29
230
0:29 0:22 0:11
Dystans
105.18km
28
138
13.84 10.62
Prędkość
30.22km/h
25
56
28.1 28.6 64.8
Kadencja
93rpm
127
Tętno
127bpm
147
Moc
175W
153
292
152 172 664
TSS
202
43
145
Przewyższenia
398m
50
543
       258
Nachylenie
+ 2.9% - 3.8%
+ 5.5 - 9.9
Temperatura
20.0°C
15.0 23.0

Zaiste piękny jest ten czas. Żal byłoby nie skorzystać z takiego daru, siedząc bezczynnie w domu i patrząc na uciekający blask dnia. Tak więc, podobnie jak wczoraj, wsiadłem na rower tuż po 14:00 z mocnym postanowieniem, że przed kolejnym wcześniejszym zachodem słońca, uda mi się przejechać minimum 100 kilometrów. Takie założenie ma niestety poważny minus. Będąc ograniczonym czasowo, a jednocześnie planując konkretny dystans, muszę wybrać odpowiednią, czyli raczej łatwą trasę.

Dzisiaj pojechałem na wschód, tradycyjnie wybierając okolice Puszczy Niepołomickiej. Wydawać by się mogło, że „ile razy można”? Okazuje się jednak, że można, bo od kiedy „odkryłem” boczne i kręte drogi prowadzące do Zabierzowa Bocheńskiego, trasa ta zyskała zupełnie nowe oblicze. Jechałem więc na wschód, kąpiąc się w słonecznych promieniach, docierających do mnie pod coraz większym kątem. Nieuchronny koniec przyjaznego kolarzom czasu, kazał mi łapać każdą chwilę, zapisując ją do rejestru wspomnień, które będą towarzyszyć mi przez kolejne miesiące.

Zmierzch „dopadł” mnie na kilka kilometrów przed domem, gdy przejeżdżałem wiaduktem nad autostradą A4 i mijałem tablicę z napisem „Kraków”. Królewskie miasto powoli przykrywało się ciemniejącą zasłoną wieczoru. To już chyba była ostatnia tak długa popołudniowa przejażdżka.

Nieuchronny koniec dnia.
Nieuchronny koniec dnia.
Patrząc na wschód o zachodzie słońca.
Patrząc na wschód o zachodzie słońca.

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)