Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

#KDM11wyzwanie

Sobota, 9 maja 2020 • Komentarze: 1

Aktywność
4 90 1439
Data
9 maja 2020
Sob. 11:25 15:55
Rower
Ridley Helium SLX
4 16 99
Kalorie
2522kcal
Czas
4:08:05
1
72
0:27 0:24 0:00
Dystans
127.02km
1
30
13.19 12.31
Prędkość
30.72km/h
2
30
28.3 30.8 52.3
Kadencja
94rpm
122
Tętno
132bpm
148
Moc
184W
24
264
164 177 638
TSS
300
2
15
Przewyższenia
400m
11
547
       260
Nachylenie
+ 3.0% - 3.4%
+ 5.9 - 8.2
Temperatura
25.9°C
23.0 28.0

Wczoraj były moje urodziny, a dzisiaj są urodziny mojego… kościoła. Jedenaście lat temu odbyło się pierwsze nabożeństwo protestanckiego Kościoła dla Miasta Kraków. Wtedy byłem jeszcze katolikiem, odrzuconym przez Buszujący w... rzepaku.
Buszujący w... rzepaku.
Kościół na skutek różnych życiowych zawirowań, a w najlepszym razie jedynie tolerowanym. Szukałem Boga, bardziej czując niż rozumiejąc, że wiara i religia nie idą z sobą w parze. Szukałem Boga, będąc pewnym, że On nigdy nikogo nie odrzuca i nie potępia, bo jest Miłością. W myśl biblijnego „szukajcie, a znajdziecie”, znalazłem Go. Całkowicie odmienił moje życie, uporządkował je i nadał mu sens. Po wielu latach życia w fałszywej doktrynie, że na niebo trzeba sobie zasłużyć, dotarło do mnie, że zbawienie jest nam dane za darmo, z łaski. Po to właśnie Jezus oddał życie na krzyżu, a mówienie, że musimy sobie zasłużyć jest podważaniem sensu Jego ofiary. Dowód zaliczenia wyzwania. Nawet tętno się dopasowało.
Dowód zaliczenia wyzwania. Nawet tętno się dopasowało.
Słowo Boże mówi wyraźnie, że „(…)jeśli ustami wyznasz, że Panem jest Jezus, i uwierzysz w swoim sercu, że Bóg wzbudził Go z martwych, będziesz zbawiony”. Uwierzyłem i wyznałem, a potem dałem się ochrzcić. Narodziłem się na nowo…

Temat Boga nie jest popularny w świecie rządzonym chciwością i pychą. Przyznanie się do Jezusa powoduje automatyczne zaszufladkowanie do kategorii osób nawiedzonych lub tzw. ciemnoty. Może właśnie dlatego, że tak wielu z nas nie poznało Boga takim, jakim jest, a jedynie przez pryzmat rytualnych obrzędów, nudnych pieśni, monotonnych modlitw. Bóg patrzy na serce i nie ma nic, co mogłoby odłączyć nas od Jego Miłości.

A co to wszystko ma wspólnego z dzisiejszą eskapadą? Ano to, że wymyśliliśmy sobie w Kościele, że z okazji jego jedenastych urodzin zrobimy sobie challenge. Do wyboru były zarówno „konkurencje” ze świata ducha, jak i ciała. Można było przebiec 11, albo przejechać na rowerze 111 kilometrów. Chyba nie muszę mówić, którą opcję wybrałem. Po 111 kilometrach zrobiłem pamiątkowe zdjęcie dokumentujące zaliczenie zadania, a potem wpadłem na pomysł, żeby dorzucić jeszcze kilkanaście kilometrów i dociągnąć do 127. Dlaczego tak? Jestem informatykiem, a każdy informatyki wie, że 127 w zapisie dwójkowym to 1111111.

Komentarze

img
Sylwia • Czwartek, 14 maja 2020, 22:06

A każdy informatyk wie... Haha no to sprawa rozwikłana 😁

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)