Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

Krótko w sobotę

Sobota, 23 maja 2020 • Komentarze: 0

Aktywność
10 96 1445
Data
23 maja 2020
Sob. 12:11 14:10
Rower
Ridley Helium SLX
10 22 105
Kalorie
1258kcal
Czas
1:55:38
21
950
0:26 0:21 0:00
Dystans
60.51km
19
634
12.84 11.95
Prędkość
31.40km/h
1
12
29.1 33.0 52.0
Kadencja
94rpm
121
Tętno
134bpm
160
Moc
210W
5
40
175 193 744
TSS
182
18
180
Przewyższenia
355m
14
641
       258
Nachylenie
+ 2.8% - 3.0%
+ 7.1 - 8.6
Temperatura
22.5°C
20.0 24.0

Jeśli wczoraj pisałem, że nie miałem wiele czasu na rowerową eskapadę, to dzisiaj miałem go jeszcze mniej i naprawdę musiałem się „streszczać”. Mimo to kolejny raz postanowiłem, że muszę dorzucić coś nowego do standardowej trasy. Pojechałem więc do Niepołomic zupełnie inną drogą, a mianowicie ulicą Igołomską. Aktualnie to wielki plac budowy, bo z normalnej dwupasmowej trasy wylotowej w kierunku Sandomierza, tworzona jest czteropasmowa arteria. Tajemniczy dom w Podłężu.
Tajemniczy dom w Podłężu.
Można zastanawiać się, czy dobrym pomysłem jest jazda po remontowanej drodze, ale ruch był na tyle niewielki, że ani je nie przeszkadzałem kierowcom, ani oni mnie. Skręciwszy w stronę Niepołomic wpadłem na kolejny pomysł i zamiast banalnie wjechać do miasta, pojechałem dalej i dotarłem do Szarowa. Dopiero tam spojrzałem na zegarek, a konkretnie na stosowne „data field” w Garminie i pomyślałem, że oto nadszedł czas, aby wracać.

O dziwo, droga powrotna wcale mi się nie dłużyła, a w Podłężu znalazłem nawet kilka chwil, aby uwiecznić na cyfrowym nośniku danych „tajemniczy” dom. Coś mi to przypomniało. Dawno temu, zauroczony ruinami pewnego domu, stworzyłem pewną historię, którą nabrałem wiele osób, przekonanych, że to prawda. Może warto powtórzyć eksperyment? Patrząc na doczesne szczątki domostwa, pochylone ściany, krzywe okna czy dziurawy dach, wyobraźnia podpowiada obrazy minionych lat – czasu, który już nigdy nie wróci, ludzi, którzy już dawno odeszli. Przecież za tymi oknami toczyło się kiedyś zwyczajne życie – dzień za dniem, tydzień za tygodniem, rok za rokiem. Ludzie rodzili się, dorastali, kochali się, umierali. Już ich nie ma. Stary dom pozostał. Niemy, cichy, przyodziany zielonym płaszczem wiosennej przyrody. Można minąć go obojętnie, a można zatrzymać się i pozwolić wyobraźni, aby napisała opowieść i namalowała do niej kolorowe obrazy…

 

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)