Nadciąga zmiana pogody. Ma być chłodno, deszczowo i wietrznie. Dzisiaj na szczęście było tylko wietrznie, i właśnie to było powodem, że wybrałem się na dość skromną przejażdżkę. Staram się unikać zbyt długiego przejazdu przez miasto, ale dzisiaj coś mnie podkusiło, żeby pojechać aż na Osiedle Piastów, a potem dotrzeć do Alei 29 Listopada i następnie poruszać się wzdłuż ulicy Opolskiej. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie popołudniowe godziny szczytu. Jechałem więc wstydliwie wolno, tym bardziej, że przez większość tej trasy pokonywałem pod wiatr. Gdy już pojawiłem się przy Rondzie Ofiar Katynia, pomyślałem, że warto zrobić coś bardziej ambitnego. Pojechałem więc w kierunku Olszanicy, „wspiąłem” się do obserwatorium astronomicznego przy Orlej, a potem zjechałem na Kolną. Tam nareszcie wiatr stał się moim przyjacielem, dodając tyle watów, że bez specjalnej napinki udało mi się zaliczyć kilka PR.
Skomentuj...