Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

Wietrzny wieczór

Niedziela, 16 sierpnia 2026 • Komentarze: 0

Aktywność
7 111 2006
Data
16 sierpnia 2026
Niedz. 18:21 19:39
Rower
Ridley Falcn
7 38 106
Kalorie
771kcal
Czas
1:13:06
66
1459
0:14 0:11 0:00
Dystans
30.77km
74
1590
4.95 5.38
Prędkość
25.25km/h
52
949
21.1 28.0 50.9
Kadencja
82rpm
108
Tętno
123bpm
147
Moc
186W
60
426
152 158 691
TSS
74
74
643
Przewyższenia
191m
52
1249
       308
Nachylenie
+ 3.9% - 3.6%
+ 9.0 - 6.5
Temperatura
28.7°C
26.0 31.0

Dzisiaj ogarnęło mnie jakieś zniechęcenie. Zwyczajnie nie chciało mi się wychodzić na rower i dopiero, gdy uświadomiłem sobie, że w kolejnych dniach ma padać, ostatecznie jakoś się ogarnąłem. Był już wieczór. Na niebie pojawiły się ciemne chmury. Zaczęło wiać. To nie był zwykły, lekki, miły, letni wiaterek, ale potężne porywy. Jechałem po płaskim, ale miałem wrażenie, że pokonuję solidny podjazd. To nie było przyjemne, ani odprężające. Postanowiłem wrócić, bo nie czułem radości z jazdy. Żeby jednak nie było zupełnie „bezpłciowo”, na sam koniec dodałem sobie nieco „przyprawy” w postaci podjazdu na ulicy Niebieskiej. Zawsze to coś.

Zachód nad autostradą.
Zachód nad autostradą.

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)