Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

Jesienna zima

Niedziela, 16 stycznia 2011 • Komentarze: 0

Aktywność
3 3 98
Data
16 stycznia 2011
Niedz. 15:00 17:32
Rower
Giant Boulder
3 3 45
Kalorie
1153kcal
Czas
2:19:41
70
693
0:40 0:26 1:26
Dystans
54.07km
84
841
11.98 12.76
Prędkość
23.22km/h
153
1116
17.8 29.4 54.1
Kadencja
78rpm
103
Tętno
147bpm
163
Przewyższenia
430m
39
522
       332
Nachylenie
+ 3.6% - 3.4%
+ 8.0 - 10.0
Temperatura
4.7°C
3.0 7.0

Zaiste dziwna jest ta zima. Przyszła wcześnie i zanim stopniał pierwszy śnieg, już przykrył go kolejny. I kiedy zdawało się, że tak zostanie już do wiosny, nagle przyszło ocieplenie, które w kilka dni zupełnie zmieniło krajobraz. Wykorzystałem więc pogodę, która bardziej kojarzy się z jesienią niż z zimą i wybrałem się na przejażdżkę.

Opady deszczu spłukały śnieg i sól, ale na drodze pozostał piasek, tony piasku! Pewna jego część oczywiście przykleiła się do roweru i podróżowała razem ze mną. Odwiedziłem m.in. tor kajakowy przy Stopniu Wodnym Kościuszko a potem zaliczyłem małą „górską premię” na ulicy Orlej. Małą, bo w rzeczywistości już na początku przejażdżki wspiąłem się wyżej w okolicach Kosocic.


Widok na zachód z ulicy Orlej
Widok na zachód z ulicy Orlej

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)