Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

W deszczu

Wtorek, 12 kwietnia 2011 • Komentarze: 0

Aktywność
6 42 137
Data
12 kwietnia 2011
Wt. 13:49 16:34
Rower
Giant Boulder
6 42 84
Kalorie
1207kcal
Czas
2:38:57
39
514
0:29 0:18 0:00
Dystans
63.88km
43
603
9.15 8.56
Prędkość
24.12km/h
121
1007
18.8 28.5 53.8
Kadencja
86rpm
107
Tętno
140bpm
159
Przewyższenia
331m
65
742
       277
Nachylenie
+ 3.6% - 3.9%
+ 10.0 - 8.0
Temperatura
14.6°C
11.0 18.0

Dzisiaj miałem okazję wyjechać nieco wcześniej, niż zwykle czynię to w dzień roboczy. Gdy wychodziłem z domu okazało się, że czeka mnie kolejny dzień zmagania z wiatrem a patrząc na niebo stwierdziłem, że być może jeszcze z deszczem. I tak też się stało. Po przejechaniu ledwie kilku kilometrów zaczęło padać. Początkowo mały deszczyk zaczął przeradzać się w coraz poważniejsze zjawisko atmosferyczne. Wkrótce byłem cały mokry, ale dobrego humoru na szczęście nie straciłem. Jechałem na zachód i hen daleko przed sobą widziałem nadzieję w postaci jaśniejszego nieba. W okolicach Balic nadzieja zmaterializowała się i przestało padać. Potem nawet pojawiło się słońce, dzięki czemu zdążyłem wyschnąć. Droga powrotna tradycyjnie już była z wiatrem. Na kilka kilometrów przed domem, niebo ponownie zachmurzyło się, ale tym razem już nie padało.


Stopień Wodny Kościuszko i pochmurne niebo
Stopień Wodny Kościuszko i pochmurne niebo

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)