Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

Stuku puku

Wtorek, 19 kwietnia 2011 • Komentarze: 0

Aktywność
11 47 142
Data
19 kwietnia 2011
Wt. 17:08 19:26
Rower
Giant XTC
2 2 55
Kalorie
919kcal
Czas
2:06:26
105
867
0:16 0:13 0:00
Dystans
51.98km
104
906
5.96 6.38
Prędkość
24.67km/h
90
914
21.4 28.8 40.3
Kadencja
78rpm
103
Tętno
137bpm
154
Przewyższenia
191m
146
1124
       254
Nachylenie
+ 3.2% - 3.0%
+ 7.0 - 5.0
Temperatura
17.8°C
14.0 21.0

Są tacy, którzy nie zwracają na to uwagi. Jadą sobie spokojnie, niewzruszeni i zdają się ignorować jęki, które dotarłszy do organu słuchu, zostają przetworzone na impulsy nerwowe i nerwem słuchowym zostają przekazane do jednostki sterującej, mózgiem zwanej. Nic nie psuje ich samozadowolenia i prawdę mówiąc zazdroszczę im tego. Zazdroszczę, bo wśród kolekcji różnych wad – bo kto ich nie ma – mam jedną szczególnie utrudniającą życie. Lubię, gdy wszystko działa, jak w przysłowiowym szwajcarskim zegarku.

Stukanie, pukanie, piszczenie, zgrzytanie, ocieranie, rzężenie, chrobotanie, gwizdanie, szuranie, dzwonienie czy jakiekolwiek inne dźwięki, które odbiegają od normy, doprowadzają mnie do rozpaczy. Nieważne, czy jest to rower, samochód, pralka automatyczna czy mikser. Sprzęt ma działać perfekcyjnie.

A tymczasem podczas dzisiejszej przejażdżki zaczęły do mnie docierać dziwne stuki. Co gorsza, początkowo nawet nie byłem pewien, co stuka, bo odgłos zdawał się przenosić przez całą ramę. Gdyby moje przejażdżki liczyły pięć czy góra dziesięć kilometrów, może jakoś bym to zniósł. Ale gdy tych kilometrów jest kilkadziesiąt lub więcej, to taki odgłos powielony tysiące razy może doprowadzić człowieka do szaleństwa. Mimo to jechałem nadal i starałem się zlokalizować przyczynę. No i znalazłem. Podobnie jak w ubiegłym roku, winny był zacisk siodła. W domu oczywiście zabrałem się za naprawę. Jutro okaże się, czy była skuteczna.

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)