Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

Standardowo

Wtorek, 2 sierpnia 2011 • Komentarze: 0

Aktywność
1 108 203
Data
2 sierpnia 2011
Wt. 18:03 20:00
Rower
Giant XTC
1 63 116
Kalorie
874kcal
Czas
1:43:53
165
1132
0:10 0:09 0:00
Dystans
46.55km
136
1040
3.95 4.49
Prędkość
26.90km/h
9
536
23.0 28.9 40.4
Kadencja
80rpm
106
Tętno
149bpm
166
Przewyższenia
142m
174
1250
       237
Nachylenie
+ 3.6% - 3.1%
+ 5.0 - 4.0
Temperatura
20.9°C
19.0 24.0

Z planowanej na wczoraj wyprawy ze Strzelec Opolskich do Krakowa wyszły nici. Oczywiście z winy pogody. Co prawda od czasu do czasu lubię sobie pojeździć w deszczu, ale 50 km to nie to samo, co 175 km, które zamierzałem przejechać. Ale nic straconego. Spróbuję jeszcze raz na początku września.

A dzisiaj wybrałem się na standardową przejażdżkę. Standardową, czyli po ulicach Krakowa. Prawdę mówiąc nie zamierzałem dzisiaj jeździć, ale w pewnym momencie pomyślałem, że czas najwyższy, aby oderwać się od monitorowania kursu franka szwajcarskiego, co ostatnio jest niestety wyjątkowo dołujące i zrobić coś pożytecznego. A cóż mogę popołudniu pożytecznego zrobić? Oczywiście wskoczyć na rower i pognać przed siebie.

Dzisiejsza jazda miała jeszcze jeden cel. Kto lubi, gdy hamulce piszczą? Nie widzę, nie słyszę. No właśnie. Ja też nie lubię. A moje piszczały. Kilka dni temu nabyłem więc SwissStop Disc Brake Silencer i zaaplikowałem na klocki hamulcowe. Dzisiaj po raz pierwszy sprawdziłem ten środek podczas jazdy. Zero pisków. I o to właśnie chodziło…

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)