Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

Mgła

Środa, 2 listopada 2011 • Komentarze: 0

Aktywność
2 162 257
Data
2 listopada 2011
Śr. 17:42 19:48
Rower
Giant XTC
2 117 170
Kalorie
642kcal
Czas
1:43:46
166
1133
0:11 0:10 2:06
Dystans
40.67km
171
1184
3.67 4.46
Prędkość
23.52km/h
141
1078
19.8 24.9 33.2
Kadencja
76rpm
105
Tętno
126bpm
145
Przewyższenia
136m
177
1253
       239
Nachylenie
+ 3.7% - 3.1%
+ 5.0 - 4.0
Temperatura
6.8°C
6.0 7.0

Biały całun spłynął na miasto, niepostrzeżenie wślizgnął się w każdy zaułek, zawładnął całą przestrzenią. Miliony maleńkich kropelek zdają się wołać mnie, prosić, bym wniknął w magiczny ocean. Nie mogę się temu oprzeć, to jest silniejsze ode mnie…

Noc i mgła. Czerń i biel gdzieniegdzie pobłogosławione światłem nielicznych latarni. Zamarły odgłosy cywilizacji, ucichły silniki samochodów, gwar rozmów rozpłynął się w bezmiarze nieskończoności. Cisza. Tutaj jestem tylko ja i delikatny szum opon na wilgotnym asfalcie. Krótki pisk. GPS informuje mnie, że utracił kontakt z satelitą. Po chwili prędkościomierz odmawia posłuszeństwa. Zegar zatrzymuje się. Jestem dziwnie spokojny choć nie wiem, gdzie jestem i… kiedy jestem.

Przy drodze widzę znajomą postać. Nie, nie mogę się mylić, ale to przecież niemożliwe. Ile to już lat? Osiem? Tato uśmiecha się do mnie. Chciałbym zatrzymać się, przecież tak wiele mam do opowiedzenia, tak dużo wydarzyło się przez te lata, ale nie mogę, palce nie potrafią zacisnąć się na hamulcach, muszę jechać wciąż przed siebie, dalej i dalej. Odwracam się w samą porę by dostrzec jeszcze uniesioną w pozdrowieniu rękę i znów jestem sam.

Okruchy wspomnień, echa minionych dni, twarze tych, co odeszli. Dzisiaj tak wyraźne, choć wokół mgła i mrok. Tęsknota, żal, ale i nadzieja. Nieodgadniona więź pomiędzy tym a tamtym światem.

Krótki pisk. Jest już satelita, a zegar ponownie odmierza czas. Coraz wyraźniej słyszę szum, wokoło przesuwają się światła, klakson samochodu ostatecznie przerywa ciszę. Czas wracać do domu…


Most Piłsudskiego
Most Piłsudskiego

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)