Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

Wieczorny wypad

Środa, 9 listopada 2011 • Komentarze: 0

Aktywność
7 167 262
Data
9 listopada 2011
Śr. 17:00 19:24
Rower
Giant XTC
7 122 175
Kalorie
1027kcal
Czas
2:17:07
75
727
0:19 0:16 2:24
Dystans
53.80km
86
848
6.30 7.40
Prędkość
23.54km/h
140
1075
19.8 26.5 40.4
Kadencja
75rpm
101
Tętno
139bpm
157
Przewyższenia
227m
122
1023
       237
Nachylenie
+ 3.6% - 3.3%
+ 5.0 - 5.0
Temperatura
6.2°C
4.0 8.0

Wróciłem z pracy do domu i… już było ciemno. Mimo to nie odmówiłem sobie przyjemności i wyskoczyłem na rower. Pomny niemiłych doświadczeń, jadąc ścieżką rowerową wzdłuż ciągu ulic Botewa, Rybitwy, Surzyckiego, Lipskiej, Kuklińskiego starałem się omijać rozbite szkło, którego niestety jest całkiem sporo, zwłaszcza w okolicach przystanków autobusowych.

Po skutecznym ominięciu szklanych pułapek dojechałem do Wisły i przejechałem aż na Salwator. Potem zaliczyłem Wolę Justowską i Olszanicę, a do centrum Krakowa wróciłem Balicką. Rundka wokół Plant, sprint Kopernika, dojazd do Ronda Kotlarskiego i znów nad Wisłę. Przejechałem Kładką Bernatka na Podgórze i dotarłem do Wielickiej. Na koniec pojechałem Bieżanowską prawie do samego Kokotowa. Zawróciłem i niedługo później mogłem się napić gorącej herbaty w domu.

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)