Counter

Cube Agree C:62 Pro

Clarks CP202 – Nie polecam!

Czwartek, 6 kwietnia 2017 • Komentarze: 1

Już podczas drugiej jazdy nowym rowerem zauważyłem dziwną pracę hamulców. Owa „dziwność” polegała najpierw na niewielkiej skuteczności hamowania. To oczywiście normalne w przypadku nowych obręczy i nowych okładzin. Układ musi się dotrzeć. Po pewnym czasie pojawiła się jednak „druga” dziwność. Był nią wielce podejrzany odgłos docierający do mych uszu w momencie hamowania. Okładziny Clarks CP202 po przejechaniu 140 km. Masakra!Okładziny Clarks CP202 po przejechaniu 140 km. Masakra!Odgłos przypominał pracę… „frezarki”, więc logicznym było przypuszczenie, iż pomiędzy okładziny a obręcze dostał się piasek lub alternatywne dziadostwo. Niczego innego nie podejrzewałem, bo przecież jechałem na dopiero co zaplecionych kołach z nowiutkimi obręczami, a na dodatek miałem założone polecane przez wielu, miękkie okładziny Clarks CP202. Dlaczego nie oryginalne Shimano? Ano dlatego, że w dwa sezony prawie zajechały moje poprzednie obręcze, szlifując ich powierzchnie do poziomu znaczników zużycia. Założyłem więc Clarks’y, licząc, że problem zostanie ostatecznie rozwiązany. Po powrocie do domu włączyłem moje serwisowe oświetlenie 2 x 400 W i w jasnym jak słońce świetle spojrzałem na obręcze. W tym momencie każdy normalny facet powinien „rzucić mięsem”, ale będąc chrześcijaninem wyeliminowałem z mojego języka wszystkie przekleństwa mocniejsze od „kurza twarz” lub „motyla noga”. Nie bojąc się wujka Dobra Rada (tych, którzy nie wiedzą o co chodzi, odsyłam do kultowego „Misia”) użyłem więc tego ostatniego, bo na idealnie gładkiej jeszcze kilka godzin temu powierzchni, ujrzałem pierwsze „wżery”. Byłem mocno sfrustrowany, bo nie tego się spodziewałem. W takim tempie nowe obręcze zostałyby zajechane nie w dwa, ale w pół sezonu!

Czy Kool-Stop KS-DURADL sprawdzą się lepiej?Czy Kool-Stop KS-DURADL sprawdzą się lepiej?Wymontowałem klocki, aby przyjrzeć im się dokładnie. Na ich powierzchni zauważyłem mnóstwo opiłków aluminium. Wbite w gumę trzymały się mocno i równie mocno „szlifowały” obręcz. Mogłem wydłubać te drobinki, ale pomyślałem, że to niczego nie zmieni. Okładziny ewidentnie nie były kompatybilne z moimi obręczami. Sięgnąłem więc do podręcznego zapasu części i znalazłem w nim klocki Shimano R55C+1 rodem z grupy 105, a więc raczej nie mega profesjonalne, lecz – jak sądziłem ja oraz marketingowcy Shimano – bezpieczne dla obręczy. Postanowiłem, że chwilowo je założę, zanim nie znajdę czegoś lepszego. Podczas kolejnej jazdy nie miałem już żadnego problemu z hamowaniem.

Nie byłbym jednak sobą, gdybym nadal nie eksperymentował. Kolejna internetowa kwerenda zaowocowała sprawdzoną jakoby informacją, że świetne są okładziny Kool-Stop KS-DURADL. Są zbudowane z dwóch materiałów, podobno nie niszczą obręczy, podobno są bardzo skuteczne, no i są amerykańskie. A amerykańscy naukowcy udowodnili, że amerykańskie okładziny hamulcowe są najlepsze. Zresztą udowodnili także, że ludzie wierzą we wszystko, co udowodnią amerykańscy naukowcy…

Tutaj powinienem napisać, że podczas kolejnej jazy okazało się, że KS-DURADL są super, albo, że KS-DURADL są do bani. Żeby tak się stało, muszę najpierw wskoczyć na rower, a póki co bezsilnie patrzę, jak za oknem szaleje wiatr i ulewa. Na test Kool-Stop’ów trzeba więc będzie trochę poczekać.

Komentarze

img
Wojtek Komorek • Sobota, 8 kwietnia 2017, 19:11

Też mam podobne wrażenia i odczucia. Zastosowałem do nowych kół Shimano Ultegra WH-6800, klocki Clarks CPS220 (hybrydowe - 3 rodzaje materiałów). Mnóstwo rys na obręczy i powbijanie opiłki aluminium. Wymieniłem na oryginale, w które był fabrycznie wyposażony rower, chyba TCR. Mam zamiar wymienić na Shimano R55 C4 ETC i mam nadzieję że będzie to najlepszy wybór tym bardziej że moje zjazdy są z maksymalną prędkością ok. 70 km/h.

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)