Counter

Focus Raven

Napędzanie

Sobota, 23 lutego 2013 • Komentarze: 0

Rama, kierownica, widelec, koła, hamulce. Nic więcej. A więc póki co, mam… hulajnogę ;). Czas to zmienić i zamontować napęd. Zacząłem od korby. Suport miałem już założony, więc montaż korby był szybki łatwy i przyjemny. Potem przyszła pora na pedały. Niektórzy używają sformułowania „pedała” zamiast „pedały”, co jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, no chyba, że chcą je odróżnić od… mniejsza z tym. A skoro dotykam już kwestii mowy ojczystej, to zauważcie moi drodzy, jak wielu ludzi używa koszmarów językowych, mówiąc „tylni” i „tylnie” zamiast „tylny” i „tylne”. Mamy więc „tylnie hamulce”, „tylnią przerzutkę”, itp. Smutny to fakt, że zatracamy umiejętność operowania poprawną polszczyzną, tłumacząc zwykłe nieuctwo, nieznanymi onegdaj pojęciami dysleksji i dysortografii. Ale przecież nie o tym chciałem dzisiaj napisać.

Zabrałem się więc za przykręcanie pedałów, co tylko pozornie jest łatwe. Pozornie, bo o ile faktycznie łatwo się je przykręca, to trzeba pamiętać o tym, że kiedyś będą odkręcane i jeśli teraz przykręcę je zbyt mocno, to będę miał problemy przy demontażu. Wiem to niestety z własnego doświadczenia. Posmarowałem więc gwinty smarem przeciwko zapieczeniu i użyłem klucza dynamometrycznego, aby nie przesadzić z siłą.

Mając zamontowaną korbę, tymczasowo założyłem łańcuch, aby określić jego długość. Okazało się, że potrzebuję 106 ogniw, a więc musiałem skrócić łańcuch o całe 10 jednostek. Przykręciłem tylną przerzutkę, co jest raczej banalne i zabrałem się za montaż przedniej. Tutaj jest zawsze więcej zabawy, bo trzeba ustawić ją na właściwej wysokości i równolegle do tarczy. Mając zamontowane przerzutki mogłem ostatecznie założyć łańcuch. Napęd zaczął już „wyglądać”, ale nie o wygląd tutaj chodzi. Nadszedł czas na założenie linek. Muszę przyznać, że pomysł z wewnętrznym ich prowadzeniem jest rewelacyjny. Nic nie zakłóca czystości formy, jaką jest rama. Nie powinno być też kłopotu z zabrudzeniem linek i związanym z tym pogorszeniem komfortu zmiany przełożeń.

Schematy regulacji opierają się na założeniu, że druga z przerzutek jest już wyregulowana. Nie mogłem więc wykonywać czynności punkt po punkcie, ale po trochu regulować to jedną, to drugą przerzutkę. Zacząłem od ustawienia minimalnego i maksymalnego wychylenia tylnej przerzutki, czyli od tzw. dolnej i górnej regulacji. Potem mogłem przykręcić linkę, co pozwoliło mi na przestawianie łańcucha na dolną lub górną koronkę kasety, w zależności od tego, którego z tych położeń potrzebowałem do regulacji przerzutki przedniej. Gdy już obie linki były przykręcone i obie przerzutki miały ustawione granice wychyleń, mogłem ostatecznie wyregulować napęd.

Finał nadchodzi wielkimi krokami. Pozostało mi jeszcze zamontowanie sztycy, siodła i koszyków na bidon.

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)