Counter

Focus Raven

Pierwsze wrażenia

Środa, 19 czerwca 2013 • Komentarze: 0

To już prawie półtora tysiąca kilometrów przejechanych na „kruku”, a więc najwyższy czas na pierwszą ocenę nowego roweru.

Zacznę od ramy. Wewnętrzne prowadzenie pancerzy i przewodów hydraulicznych to genialna sprawa. Doceniłem to zwłaszcza wtedy, gdy musiałem umyć rower. Brak wystających elementów i różnych dziwnych, „technologicznych” zakamarków znakomicie ułatwił to zadanie. Owszem, nie da się łatwo zdemontować tylnego hamulca i konieczne jest odkręcenie klamki, co oczywiście jest równoznaczne ze spuszczeniem płynu hydraulicznego. Warto jednak zapłacić taką cenę za niepowtarzalny design. A zresztą jak często trzeba demontować układ hamulcowy?

Koła. Produkcja własna, a więc gdzieś tam po głowie kołatała się myśl, że może coś zrobiłem nie tak. Tymczasem okazało się, że jest lepiej niż dobrze. Wbrew temu, co pisali niektórzy użytkownicy forów rowerowych, koła nie wymagały żadnego „docentrowania”, co akurat mnie nie zdziwiło, bo zadbałem o dobre rozprężenie kół na etapie montażu. Tylko bębenek w tylnej piaście zrobił się bardziej hałaśliwy po pierwszej przejażdżce, ale ten typ podobno tak ma.

Amortyzator Rock Shox SID wydaje się być nieco mniej komfortowy od Reby, której wcześniej używałem, ale to pewnie kwestia jego konfiguracji. Podoba mi się solidne mocowanie przewodu hydraulicznego za pomocą specjalnego uchwytu, zamiast siermiężnej opaski zaciskowej. Manetka PushLoc jest wygodniejsza od PopLoc.

Trochę się obawiałem, jak karbonowa kierownica wytrzyma balansowanie moich osiemdziesięciu kilogramów na ostrych podjazdach, ale jak się okazało, zupełnie niepotrzebnie. Jestem też bardzo zadowolony z konfiguracji „kokpitu”. Udało mi się umieścić wszystkie dźwignie, manetki i przyciski w taki sposób, że nie muszę odrywać rąk, aby je obsłużyć.

Nie miałem też żadnych problemów ze sztycą podsiodłową. Pamiętam, że jej aluminiowy odpowiednik w poprzednim rowerze potrafił niemiłosiernie trzeszczeć i zużyłem „tonę” różnych środków, aby to wyeliminować. Tymczasem połączenie karbonowej sztycy z karbonową ramą jest idealnie ciche.

Siodło. To jedyny element, który musiałem wymienić. Nie wiem, dlaczego zdecydowałem się użyć siodła o innej geometrii niż to, którego dotychczas używałem. 14 milimetrów różnicy w szerokości okazało się barierą nie do przejścia. Już po przejechaniu 50 – 60 kilometrów zaczynałem odczuwać dyskomfort. Wróciłem więc do Selle Italia C2 Gel Flow.

Napęd został „odziedziczony” po poprzednim rowerze, więc nie będę go oceniał. Byłem z niego zadowolony już rok wcześniej i nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Czy były jakieś problemy? Tylko jeden i w dodatku z gatunku takich, których nienawidzę. Po jednej z deszczowych przejażdżek usłyszałem stukanie z okolic suportu. Stuki było słychać wyłącznie podczas mocnego pedałowania, głównie na podjazdach, gdy stojąc na pedałach mozolnie wspinałem się w górę. Początkowo obawiałem się, że problem dotyczy ramy, bo dźwięk był bardziej „karbonowy” niż metaliczny. Montując suport użyłem sporo smaru, nic nie powinno trzeszczeć, więc tym bardziej byłem zaniepokojony. Wymontowałem suport, przeczyściłem go i ponownie zamontowałem. Nic nie pomogło. Byłem już skłonny zamówić nowy suport, ale spróbowałem jeszcze raz. Tym razem do montażu nie użyłem smaru Anti-Seize Shimano, ale nałożyłem na wszystkie gwinty smar do łożysk Shimano. To był strzał w dziesiątkę. Rower znów stał się idealnie cichy.

Reasumując, jestem bardzo zadowolony. Rower świetnie się prowadzi. Jest przewidywalny, precyzyjnie pokonuje zakręty, jest wręcz stworzony do pokonywania krętych tras. Niska waga robi swoje zwłaszcza na podjazdach, ale i na płaskich odcinkach wyraźnie czuć lekkość. Czasem odnoszę wrażenie, że Focus Raven jedzie sam, a ja jestem potrzebny wyłącznie do pilnowania kierunku jazdy. Szybki jak Ferrari, ale jednocześnie komfortowy jak Bentley. Cichy niczym ninja i tylko szum opon zdradza jego obecność. Rower marzeń? Póki co, zdecydowanie tak!

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)