Jestem na fejsie

Czwartek, 2 listopada 2017 • Komentarze: 2

Lepiej późno niż wcale – jak mawiają. W myśl tego hasła pojawiłem się na Facebooku. Nie ma co ukrywać, że jest to najbardziej skuteczny sposób dotarcia do – mówiąc frazesem – szerokiego grona odbiorców. Bikestats to elitarny portal. Jest nikła szansa, że zajrzy tam ktoś spoza świata kolarskich pasjonatów. Równie mało prawdopodobne jest, że jakiś internauta zabłądzi na mój blog. A ja tymczasem odczuwam rosnącą potrzebę dzielenia się moimi rowerowymi doświadczeniami. Wiem, że blogów i stron internetowych o podobnej tematyce jest ci u nas dostatek, ale od przybytku głowa nie boli. A nuż ktoś znajdzie u mnie coś takiego, czego bezskutecznie szukał gdzie indziej? Już kilka razy tak się zdarzyło, więc chyba warto spróbować. Pozostaje mieć nadzieję, że znajdę czas na realizację wszystkich moich pomysłów i że wraz z poszerzeniem działalności „medialnej”, nie ucierpi na tym najzdrowsza część rowerowej pasji, czyli przemierzanie dróg w poszukiwaniu przygody.

A zatem wypływam na szerokie wody, które na razie przypominają grajdołek, ograniczony do części moich znajomych. Ale co mi tam, początki zawsze są trudne.

Komentarze

img
xsadusx • Wtorek, 7 listopada 2017, 15:38

Polubiłem, chociaż ja tradycyjnie wole blogi, strony domowe, fora.

img
Marcin • Czwartek, 15 lutego 2018, 13:47

Ja należę do grupy osób, które szukały tak podanej wiedzy. Życzę powodzenia w nowych wyzwaniach.

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)