Dziwnie…

Piątek, 23 lutego 2018 • Komentarze: 0

… układa mi się ten luty. Albo przez kilka dni z rzędu siedzę w domu z tęsknotą spoglądając za okno i z różnych powodów nie mogąc wskoczyć na rower, albo mam okres rowerowych zrywów, gdy niemalże każdego dnia znajduję czas, aby spojrzeć na świat z perspektywy siodełka.

Wszystko zaczęło się od konieczności zrobienia małego remontu w domu. Najmłodsi domownicy zamienili się pokojami, co wiązało się z perspektywą odświeżenia dwóch pokoi, przeniesienia mebli i miliona mniejszych „gratów” – czy  zdajecie sobie sprawę, jaki wiele rzeczy można zgromadzić na niewielkiej przestrzeni? To nie wszystko. Stwierdziłem, że dobrze byłoby wyposażyć jeden z pokoi w solidną i wielką szafę wnękową. Niby żaden kłopot. Wystarczy zamówić i gotowe. Tyle tylko, że moja rowerowa zasada: „jeśli chcesz mieć zrobione dobrze, zrób sam”, działa także poza światem rowerów. Oczywiście wyłącznie wtedy, gdy zabieram się za coś, o czym mam przynajmniej szczątkowe pojęcie. A ponieważ kiedyś już „popełniłem” szafę, więc… sami rozumiecie, jak to się skończyć musiało. Jakiś czas miałem więc zupełnie wymazany z życiorysu. Praca, remont, projekt szafy, no i od czasu do czasu rower, żeby zupełnie nie zwariować. Jednego nie przewidziałem. Jestem uczulony na roztocza, które – jak wiadomo – żyją w kurzu, którego – jak wiadomo – wszędzie jest pełno, a zwłaszcza – jak wiadomo – w miejscach, do których zagląda się rzadko, czyli na przykład podczas remontu. Efekt? Od ładnych kilku dni kicham, smarkam i obrzydł mi cały świat, bo chłop z katarem zasadniczo ma wizję rychłej śmierci.

Sytuacja powoli zdaje się być opanowana. Kurz opadł dosłownie i w przenośni, więc rzadziej sięgam po chusteczki. Remont już prawie zakończony – pozostało zmontowanie wspomnianej szafy, ale to przecież czysta robota. Nie buduję tej zimy nowego roweru, więc niech przynajmniej powstanie jakiś mebel. Tymczasem za oknem pogoda nie może się zdecydować, czy nadrobić zimowe zaległości, czy raczej dać znać, że za miesiąc już wiosna…

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)