Buty Lake CX219-X
Kurier pojawił się jeszcze przed południem i przyniósł paczkę…
Chyba każdy się zgodzi, że nic tak nie zabija radości z jazdy, jak dyskomfort. Źle dobrana pozycja, niewygodne siodełko, czy kiepska wkładka w spodenkach powodują bóle, obtarcia i mogą zniechęcić do dłuższych rowerowych przejażdżek lub wręcz zniechęcić do jazdy. Do tego katalogu dodałbym jeszcze obuwie. Mam wrażenie, że większość producentów butów kolarskich założyło, że stopa rowerzysty jest wąska i ma niskie podbicie. Problem w tym, że nie każdy z amatorów ma „kolarską” budowę ciała i tak się składa, że na należę właśnie do tej grupy „niestandardowych”. Oprócz pewnych cech charakteru czy zdolności, odziedziczyłem po moim tacie budowę ciała, na którą składają się także nieco szersze stopy z wysokim podbiciem. Od początku mojej rowerowej pasji miałem problem z doborem obuwia. Moje pierwsze buty (wtedy jeszcze MTB) były standardowe, ale według standardów producenta, czyli firmy Shimano. Początkowo, gdy czas spędzony na rowerze nie przekraczał dwóch godzin, wszystko wydawało się być w porządku, ale gdy pokonywane trasy stawały się coraz dłuższe, pojawiły się problemy. Konkretnie jeden problem. Bolesny. Na małych palcach pojawiły się nagniotki. To skutek noszenia zbyt wąskiego obuwia. Kombinowałem jak koń pod górę, kleiłem specjalne plastry, smarowałem „cudownymi” maściami. Nic to nie dało. Wtedy zrozumiałem, że jestem „inny”, że nie pasuję do prawdziwie kolarskiej braci. Po krótkim internetowym rekonesansie kupiłem wersję butów i problem został rozwiązany. Do czasu…

Buty Lake CX219-X,Pomimo, że na szosie jeżdżę od 2014 roku, to pedałów SPD-SL używam dopiero od tego roku. Na początku sezonu musiałem więc kupić buty z tym systemem mocowania bloków. Pomny doświadczeń, zaopatrzyłem się w buty Shimano SH-RC302 E, czyli wersję szeroką. Nie spodziewałem się żadnych problemów i faktycznie przez pewien czas wszystko wydawało się być w należytym porządku. Niestety było to tylko wrażenie. Z każdą kolejną przejażdżką zacząłem odczuwać coraz większy dyskomfort, aż moje nagniotki znów dały znać o sobie. A zaprawdę powiadam wam, nikt, kto nagniotków nie miał, nie wie, jaki to ból.
Wtedy właśnie odkryłem firmę Lake i jej obuwie dla „nienormatywnych” kolarzy. W paczce, którą dostarczył wspomniany na początku kurier, znajdowały się moje nowe buty Lake CX219-X. To wersja przeznaczona dla szerszych stóp z wysokim podbiciem. Faktycznie, gdy je włożyłem, okazało się, że nic mnie nie uwiera zarówno w najszerszym, jak i w najwyższym punkcie stopy. Na „sucho” okazały się bardzo wygodne. Tyle tylko, że buty kolarskie, zgodnie z logiką nazwy, są przeznaczone do jazdy, a nie do spacerowania. Musiałem więc przetestować je na trasie. Na trasie dłuższej niż „wokół komina”.
Pierwsza, ponad stukilometrowa przejażdżka, potwierdziła słuszność mojego wyboru. Nie odczuwałem żadnego dyskomfortu, a małe palce u stóp miały wystarczającą swobodę, więc mogłem zapomnieć o nagniotkach. Nic nie przeszkadzało cieszyć się jazdą. Z drugiej strony, system BOA pewnie trzymał stopę, co w połączeniu ze sztywną karbonową podeszwą gwarantowało, że moja skromna moc była bez strat przekazywana na pedały.
Póki co, widzę same zalety i tylko jedną wadę. Kupiłem buty w kolorze białym. Za pewne po każdej jeździe będę musiał je myć, albo przynajmniej przecierać wilgotną szmatką. Powodzenia…
Blog
Szukaj…
Buty Lake CX219-X
W nowych butach w Nowym Brzesku
O mnie...
O blogu...
Znajdź mnie na Facebooku...
Mój profil na Bikestats















Pierwsze szlify
Skomentuj...