Stuki w suporcie

Czwartek, 17 marca 2011 • Kategoria: Giant BoulderKomentarze: 0

Jakiś czas temu zauważyłem, że przy bardzo mocnym naciskaniu na pedały coś mi stuka w rowerze. Wydawało się, że dźwięki dochodzą z okolicy suportu, ale nie byłem tego do końca pewien. Denerwowało mnie to, bo lubię gdy wszystko działa jak w zegarku. A najbardziej nie lubię, gdy nie jestem pewien, co może być przyczyną problemów.

Dzisiaj popołudniu rower powędrował na stojak serwisowy. Ściągnąłem korby i odkręciłem łożyska suportu. W prawym łożysku dało się wyczuć, że nie obraca się gładko na całej powierzchni, lecz w jednym miejscu występują wyraźne zakłócenia, tak, jakby kulki ślizgały się po wyrobionej bieżni. Nie miałem więc wyjścia i musiałem założyć nowe. Na szczęście w szafce z częściami znalazły się łożyska od suportu Shimano Deore XT FC-M770. Przy okazji wyczyściłem mufę suportu i nasmarowałem wszystkie gwinty. Teraz czekam aż pogoda poprawi się na tyle, aby odbyć jazdę próbną i przekonać się, czy faktycznie problem został rozwiązany.



Nauka na błędach

Wtorek, 8 marca 2011 • Kategoria: Giant BoulderKomentarze: 0

Dzisiaj zauważyłem bardzo niepokojące zjawisko. Przy mocnym naciskaniu na pedały przeskakiwał łańcuch. Było to jakieś dziwne i niewytłumaczalne, więc przerwałem przejażdżkę i wróciłem do domu. Rower powędrował na stojak serwisowy. Sprawdziłem regulację przerzutek. Wszystko było ok. Bez obciążenia napęd pracował poprawnie. Zacząłem zatem jeździć tam i z powrotem po przedpokoju. Wreszcie za którymś razem zobaczyłem, że łańcuch przeskakuje na kasecie i wtedy mnie olśniło. Przedwczoraj wymieniałem łańcuch. Niestety, zanim osiągnął 1% nadmiarowej długości, zdążył zniszczyć kasetę, „frezując” jej zęby. Cóż było robić? Na szczęście miałem kasetę 11-34, więc założyłem ją i problem zniknął.

Jaki stąd wniosek? Następnym razem nie będę czekał na wydłużenie łańcucha o 1%, tylko wymienię go już przy 0,75%. Nie warto oszczędzać na łańcuchu. Pozostałe elementy napędu są znacznie od niego droższe.



Wymiana łańcucha

Niedziela, 6 marca 2011 • Kategoria: Giant BoulderKomentarze: 0

Dzisiaj postanowiłem porządnie wyczyścić sprzęt. Po kilku ostatnich wyprawach był już w stanie krytycznym. Przy okazji rutynowo sprawdziłem stan łańcucha i okazało się, że przekroczył dopuszczalne 1% wydłużenia. Musiałem go wymienić.



Montaż nowości

Niedziela, 6 lutego 2011 • Kategoria: Giant BoulderKomentarze: 0

Wczesnym popołudniem zabrałem się za montaż nowych części. Nie obyło się bez drobnych problemów. Gdy usiłowałem skrócić kierownicę, okazało się, że nie mogę użyć urządzenia do obcinania rur, ponieważ kierownica ma zbyt grube ścianki. Naciąłem ją więc tyle, ile się dało a potem wytoczyłem „działo” w postaci precyzyjnej szlifierki Dremel i dokończyłem dzieła za pomocą tarczy tnącej. Z tego samego powodu miałem problem z założeniem korków, ale wystarczyło tylko obciąć nieco „skrzydełka”. Przy okazji wymiany kierownicy i mostka wyczyściłem i nasmarowałem stery.

Zamiast przewidywanych dwóch godzin, spędziłem ich przy rowerze prawie pięć. Montaż nowej kierownicy, mostka, sztycy i siodła spowodował, że rower odchudził się o całe pół kilograma! I o to właśnie chodziło.



Czas na drobne zmiany

Środa, 2 lutego 2011 • Kategoria: Giant BoulderKomentarze: 0

Montując wczoraj nowe koła ze smutkiem spojrzałem na resztę wyposażenia Bouldera. Ciężka kierownica, masywny mostek, pancerna sztyca i siermiężne siodełko. A przecież na tym sprzęcie spędzam sporo czasu, gdy podstawowy rower czeka na pierwsze ciepłe, wiosenne dni. Rzuciłem więc szybko okiem na ofertę sklepów internetowych, aby zorientować się w możliwościach taniego „upgrade’u”. Wyłączenie opcji „szaleństwo zakupowe” spowodowało, że dokonałem – jak sądzę - w miarę rozsądnego wyboru.

Do wirtualnego koszyka powędrowały zatem kierownica Ritchey Logic Rizer, mostek Ritchey Logic, sztyca Ritchey Logic i siodełko Selle Italia X2.

Teraz czekam na kuriera...



Poprawianie po fachowcach

Wtorek, 1 lutego 2011 • Kategoria: Giant BoulderKomentarze: 0

Odwieczna prawda mówi „chcesz mieć zrobione dobrze, zrób sam”. Naiwnie liczyłem, że „budżetowe” koła, które wczoraj zamówiłem, wystarczy zamontować w rowerze i koniec. Nic bardziej mylnego. Najpierw okazało się, że delikatnie „biją”. Jakieś 2mm. Niby niewiele, ale przecież nowiutkie koła powinny być idealnie wycentrowane. Zanim zabrałem się za centrowanie zauważyłem z przerażeniem, że naciąg szprych jest taki, iż zamiast nich równie dobrze można by użyć makaronu. Zakasałem więc rękawy i kolejną godzinę spędziłem na centrowaniu. Założenie opasek, dętek i opon było już formalnością. Na koniec czekała mnie jeszcze regulacja v-break’ów.



Koniec przeglądu zimowego

Poniedziałek, 31 stycznia 2011 • Kategoria: Giant XTCKomentarze: 0

Zakończyłem zimowy przegląd i całkowicie odbudowałem rower. Przy okazji wymieniłem parę drobiazgów. Zmieniłem tarcze hamulcowe na Ashima Air Rotor 160mm oraz klocki na Jagwire DCA027. Zamontowałem także nowy suport Swiss Comp oraz nowe chwyty SARS LockOn. Oczywiście we wszystkim jest jakiś czerwony akcent. Wymieniłem także wszystkie naklejki na ramie oraz zamieniłem miejscami przednią i tylną oponę.

Czysta i lśniąca maszyna powędrowała na ścianę. Byle do wiosny...



Pęknięta szprycha

Poniedziałek, 31 stycznia 2011 • Kategoria: Giant BoulderKomentarze: 0

Z przedwczorajszej przejażdżki wróciłem ze zdeformowanym tylnym kołem. Był wieczór, więc nie oceniłem skali problemu, ale założyłem, że spokojnie sobie poradzę z wycentrowaniem koła. Niestety okazało się, że jedna ze szprych pękła a ponieważ nie zauważyłem tego podczas jazdy, stan koła pogarszał się na każdej nierówności. Wygięcie obręczy okazało się na tyle poważne, że konieczna stała się wymiana całego koła.

Zamówiłem na Allegro nowe koła. Model absolutnie budżetowy. Piasty Shimano Deore (HB-M590, FH-M590) oraz obręcze Alexrims PC19. Jutro powinny do mnie dotrzeć. W pobliskim sklepie rowerowym kupiłem opaski na obręcze. Jestem więc w 100% przygotowany do wymiany.