Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

Wzgórz pierwszych uroki

Wtorek, 10 marca 2026 • Komentarze: 0

Aktywność
8 49 1944
Data
10 marca 2026
Wt. 14:50 17:37
Rower
Ridley Helium SLX
5 5 207
Kalorie
1581kcal
Czas
2:23:43
5
703
0:48 0:24 0:01
Dystans
61.75km
5
705
16.60 12.69
Prędkość
25.78km/h
11
819
20.5 30.5 64.4
Kadencja
86rpm
114
Tętno
134bpm
153
Moc
196W
11
185
160 185 690
TSS
164
4
311
Przewyższenia
604m
2
307
       403
Nachylenie
+ 3.6% - 4.8%
+ 12.7 - 15.1
Temperatura
16.9°C
13.0 20.0

17°C to wystarczająco dobry powód, aby zaliczyć kolejną marcową przejażdżkę. Jednak ta przedwiosenna temperatura jest odczuwalna w sposób całkowicie inny niż to samo siedemnaście stopni w maju, czerwcu czy np. w lipcu nad polskim morzem. Wystarczy wjechać w bardziej zacienione miejsce, przejechać przez zalesiony obszar lub w okolicy większego zbiornika wodnego i natychmiast robi się chłodno. Z tego powodu jeszcze nie zdecydowałem się na jazdę „na krótko”, ale tym razem zamiast długich zimowych spodenek, założyłem jedynie nogawki. Dzięki temu mogłem przetestować nowy nabytek, jakim są spodenki Biemme B3 z wkładką Vivo Extreme 25. Kupiłem je kilka dni temu. Według opisu, wkładka ta jest dedykowana do jazd trwających ponad 6 godzin i chciałem się przekonać, czy faktycznie jest wygodna. Nie zamierzałem co prawda spędzić na rowerze owych sześciu godzin, ale zakładałem, że jeśli po dwóch nadal będzie ok, to istnieje duża szansa, że faktycznie sprawdzą się podczas dłuższej eskapady.

Wybrałem jedną z moich standardowych – jeśli mogę tak powiedzieć – tras. Najpierw rozgrzewka w okolicy domu uwieńczona podjazdem na ulicy Potrzask, a potem przejazd do Niepołomic głównie po Wiślanej Trasie Rowerowej. W Niepołomicach przejechałem na drugą stronę Wisły i skierowałem się do Przylasku Rusieckiego. Potem przeskok w stronę Nowej Huty, przejazd do Mosty Wandy, krótki epizod wzdłuż Wisły, a następnie przejazd na Bagry. Tam musiałem z buta, bo nie da się inaczej, pokonać kładkę nad torami kolejowymi i do domu pozostało mi jakieś 4 kilometry. I to cała historia.

Śladów wiosny nadal nie widać. Przyroda jakby trwała w oczekiwaniu na prawdziwie ciepłe i słoneczne dni. Wokoło wciąż królują brunatne kolory, a nagie drzewa przypominają raczej późną jesień aniżeli wczesną wiosnę. Jednak najważniejsze, że można coraz częściej zrezygnować z eksploracji bezdusznych wirtualnych przestrzeni Zwifta na rzecz prawdziwego świata.

A spodenki Biemme B3 okazały się bardzo wygodne. Mam nadzieję, że sprawdzą się także na zdecydowanie dłuższych trasach, ale na taki test przyjdzie jeszcze pewnie trochę poczekać.

Skawina widoczna z Mogilan.
Skawina widoczna z Mogilan.

Rzut oka na południe.
Rzut oka na południe.

Klasztor Sióstr Norbertanek na Salwatorze.
Klasztor Sióstr Norbertanek na Salwatorze.

Salwator w blasku wieczornego słońca.
Salwator w blasku wieczornego słońca.

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)