Moje aktywności Outdoor

Tutaj znajdziesz opisy moich aktywności rowerowych na świeżym powietrzu, albo raczej na tzw. „świeżym powietrzu”, bo większość moich tras rowerowych leży nieopodal miejsca, o którym doskonale mówią słowa piosenki: „I odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze (…)”.

Trochę śpiącej puszczy

Środa, 11 marca 2026 • Komentarze: 0

Aktywność
9 50 1945
Data
11 marca 2026
Śr. 14:53 17:57
Rower
Ridley Helium SLX
6 6 208
Kalorie
1706kcal
Czas
2:48:14
3
500
0:17 0:15 0:20
Dystans
77.43km
3
460
7.38 7.43
Prędkość
27.61km/h
4
469
24.6 28.4 49.3
Kadencja
89rpm
127
Tętno
127bpm
148
Moc
170W
52
688
146 149 644
TSS
145
7
356
Przewyższenia
287m
5
920
       254
Nachylenie
+ 3.9% - 3.9%
+ 8.0 - 6.4
Temperatura
17.2°C
13.0 20.0

Kolejny dzień i kolejna wyprawa. Wyprawa, to może zbyt wielkie słowo, ale faktem jest, że dzisiaj zaliczyłem mój najdłuższy marcowy dystans. Pomysł miałem taki, żeby odwiedzić choćby skrawek Puszczy Niepołomickiej i poszukać śladów nadchodzącej wiosny.

Początek był rutynowy, bo liczba dróg prowadzących do puszczy jest wartością skończoną. Tym niemniej starałem się ominąć Wiślaną Trasę Rowerową i dojechać do Niepołomic od strony Staniątek. Byłem mile zaskoczony, że moje mięśnie nie „zapamiętały” wczorajszych podjazdów. Może to skutek treningów, może tego, że dzisiaj byłem wypoczęty, a może i jednego i drugiego. W Niepołomicach wjechałem na Drogę Królewską. Zapanowała cisza. Puszcza sprawiała wrażenie pogrążonej we śnie. Póki co, próżno szukać soczystej zieleni, kwitnących drzew, śpiewu ptaków. Wszechobecna cisza, spokój, wyczekiwanie. Ostatnie dni zimowego snu, zanim wszystkie barwy i zapachy wiosny opanują to miejsce. Wtedy z pewnością tutaj wrócę, aby napawać się scenerię odrodzonego życia.

W stronę Niepołomic wracałem jedną z moich ulubionych tras, czyli bocznymi drogami przez Wolę Zabierzowską, Zabierzów Bocheński i Wolę Batorską. To idealna trasa dla kolarzy romantycznych, którzy chcą oderwać się od hałasu codzienności i pobyć przez dłuższy czas z samym sobą i własnymi myślami. Potem była już WTR, aż do Brzegów, skąd przez Rybitwy wróciłem do siebie.

Krótkie spojrzenie na las.
Krótkie spojrzenie na las.

Słońce powoli zachodzi...
Słońce powoli zachodzi...

... by wkrótce pożegnać dzień.
... by wkrótce pożegnać dzień.

Skomentuj...

Podpis: (opcjonalnie)

Jeśli chcesz, abym mógł się z Tobą skontaktować, wpisz w poniższym polu adres e-mail lub numer telefonu. Ta informacja będzie znana wyłącznie mnie i nigdzie nie będzie widoczna.
Kontakt: (opcjonalnie)